Ludzkość i kryzys Covid-19

Niezbędne ryzyko miłości w czasach koronawirusa.

Patogen Covid-19 ujawnia ukrytą chorobę w naszym społeczeństwie - jednym jest lęk przed śmiercią, drugim o wiele silniejszym jest zaprzeczenie śmierci, a jeszcze innym jest kluczowy brak zaufania do naszych instytucji, a część tego braku zaufania jest dobrze zasłużony.

Te obawy wywołują zachowania nieracjonalne i irracjonalne. Widzimy wiele tego już w wielu miejscach.

Wirus ujawnia również inne rzeczy, które nas trapią (i zawsze mają): rasizm, granice, zawstydzanie i kozły ofiarne.

Od 11 września w Katrinie i po kryzysie finansowym w 2008 r. Rządy mają niemal boskie oczekiwania wobec rządów, aby zapobiegały szkodom, kontrolowały wady ludzkiej egzystencji i natychmiast ratowały nas od natury i tego, co sami sobie wyrządzamy. Samo oczekiwanie jest rodzajem choroby.

I być może w prawdziwym sensie powinniśmy być bardziej zaniepokojeni tymi podstawowymi warunkami niż tym konkretnym wirusem, chociaż wirus wydaje się poważny.

Innym aspektem tego zjawiska, które rozgrywa się wokół nas i na całym świecie, jest choroba zamkniętych społeczeństw (moja definicja: społeczeństwa bez niezależnych instytucji, które przynajmniej starają się pociągać rządy do odpowiedzialności przed obywatelami), w których utrudniony jest swobodny przepływ informacji lub nie istnieje.

Jest to wykształcona intuicja, a nie wiedza specjalistyczna, ale wydaje mi się, że dopiero wtedy, gdy taki patogen zacznie działać przez stosunkowo * wolne społeczeństwa *, możemy uzyskać wiarygodne dane na temat jego zasięgu, stopnia infekcji, transmisji, śmiertelności, i tak dalej.

To, że zamknięte społeczeństwa i otwarte społeczeństwa próbują żyć w symbiozie, to - musi wydawać się ludziom znacznie mądrzejszym i mądrzejszym ode mnie - przynajmniej, biorąc pod uwagę to, czego nauczyliśmy się przez ostatnie trzy miesiące, bardzo duże ryzyko.

Dobrze? Nie mogę być pierwszą osobą, która to mówi, chociaż przyznaję, że przestałem czytać teorię stosunków międzynarodowych trzydzieści lat temu.

Wydaje mi się, że nieograniczony dostęp do podróży i rynków musi opierać się na podstawowej umowie między narodami, którą nasze społeczeństwa zachowują się w sposób przejrzysty.

Świętuję, że jesteśmy ludźmi na całym świecie, ale wydaje się, że uczymy się (lub zmuszeni w końcu przyznać się w naszej erze), że śmiertelne koszty wiążą się z brakiem informacji, a ludzie nie są wolni.

Ważne jest, aby poważnie traktować patogen Covid-19 jako wroga ludzkości, wroga każdego człowieka, ale musimy pielęgnować - jak w każdej wojnie - wyjątkowość ludzkiej odwagi ... odwagi do życia, odwagi, aby nie niech ten wirusowy wróg pokona naszego ducha i wolę życia za darmo.

Wiąże się to z mądrością polegającą na tym, aby nie pozwolić wrogowi, w tym przypadku wirusowi, wyrządzić więcej szkód, niż byłoby to możliwe dzięki najlepszym środkom obronnym dostępnym za pomocą praktyk zdrowia publicznego (niektóre, które mogą wydawać się ograniczające), a jednak bardzo ważne jest, abyśmy nie ulegali strachowi . Nie możemy pozwolić, aby ten wróg uczynił nas mniej ludzkimi.

Nasza odpowiedź musi składać się w równym stopniu z realizmu, roztropności, zapobiegania, sąsiedztwa, życzliwości, determinacji, cierpliwości i wielu innych rzeczy, ale musi zacząć się od poświęcenia ludzkości i ziemi, dążenia do radości w tym cudu istnienia , a odwaga ludzka musi być wysoko ceniona i nagradzana.

Społeczność ludzka i solidarność wiążą się z ryzykiem, ale nie ma nic piękniejszego niż dobra, które daje.

Dobrze prosperująca i wolna społeczność ludzka musi przekraczać nasze pragnienie bezpieczeństwa i niechęci do ryzyka. Miłość musi być naszym celem i zakończyć się życiem.