Chrześcijanie i koronawirus: niepewność

Czas jest wypełniony szybkim przejściem

Nic niewzruszonego ziemi może znieść

Budujcie swoje nadzieje na sprawach wiecznych

Trzymaj się niezmiennej ręki Boga

Świat wydaje się rozpadać wokół nas na kawałki. Wygląda na to, że nikt tak naprawdę nie wie, co się dzieje. Harding University ogłosił w czwartek po południu, że wszystkie zajęcia zostaną przeniesione online od poniedziałku, mówiąc studentom, aby nie wracali do kampusu po przerwie wiosennej. Nieco później lokalny system szkolny w domu został zamknięty na dwa tygodnie, uderzając w starszy rok mojej siostry. Trasy podróży są zmieniane lub anulowane na całym świecie, porzucając ludzi i uwięziąc rodziny po przeciwnych stronach globu. Ludzie poddają się kwarantannie w domu, aby nie dopuścić do przypadkowego zarażenia innych. Wydaje się, że wszyscy czują się niepewnie. Spójrzmy więc na to, co wiemy o niewiedzy.

Po pierwsze, wiemy, że życie na początku jest niepewne. Nie wiemy, co przyniesie jutro. W miarę rozprzestrzeniania się tego wirusa, a ludzie zaczęli mówić o wszystkich planach, które musieli zmienić, myślałem o Jamesie 4. James przypomina nam, że nie wiemy, co stanie się jutro i że wszystkie nasze plany powinno być uzależnione od woli Pana. Jakoś mam wrażenie, że zapomnieliśmy o tej lekcji. W codziennym pośpiechu zorientowanym na czas tak bardzo polegamy na sobie i własnych planach, że nie uznajemy Boga za Tego, w którym żyjemy, poruszamy się i żyjemy. (Dzieje 17.28) Opieraliśmy się na naszym własnym zrozumieniu zamiast na wiecznych ramionach Boga, a teraz, gdy mamy do czynienia z czymś, z czym nasza własna mądrość wydaje się zbyt mała, by się z nią obchodzić, zachowujemy się, jakby świat się kończył. Musimy pamiętać, co Paweł napisał do kościoła w Koryncie, kiedy głosił, że mądrością tego świata jest głupota u Boga. (I Cor. 3.19) Mam najwyższy szacunek dla naukowców, lekarzy, decydentów i innych, którzy współpracują, aby pomóc w identyfikacji, walce i mam nadzieję, że zakończą ten wirus, ale jeśli nasza nadzieja stanie się bardziej skoncentrowana na nich niż na Bogu, który stworzyliśmy wszystko wokół nas i podtrzymujemy, straciliśmy z oczu większy obraz.

Po drugie, Bóg niewątpliwie panuje tutaj i pracuje nad stworzeniem czegoś dobrego ze zrujnowanego świata, w którym żyjemy (Rzym. 8.28). To jednak nie usprawiedliwia nas jako chrześcijan cierpienia. Jeremiasz 29.11, werset, do którego wielu szuka pocieszenia w ciemnych czasach, takich jak te, przypomina nam, że Bóg ma dla nas plan pokoju, przyszłości i nadziei. Jednak w kontekście odnosi się to do planów, które nie dojrzeją przez lata, podczas gdy Żydzi cierpieli na wygnaniu w Babilonie, z dala od ojczyzny, lub w gruzach, które pozostały z Jerozolimy, gdy Babilończycy zniszczyli nie tylko miasto, ale także także Świątynia, w której mieszkał Bóg. Bóg niewątpliwie ma plan dla swego ludu pokoju, nadziei i przyszłości. Z naszej perspektywy może to nie być szybkie. Modlę się, aby tak było i aby zbyt długo mogli powrócić do „normalnego życia” i gromadzić się bez obaw w grupach publicznych, aby uczyć się i podróżować oraz bawić się i czcić naszego Króla. Do tego czasu wiedz, że tylko dlatego, że wyzwolenie nie wydaje się być natychmiastowe, nie oznacza to, że nie nadejdzie.

Wreszcie, chociaż normalność może obecnie nie być obecna, Bóg nadal nią jest. Bóg ciągle przypominał Jozuemu, że nigdy go nie opuści ani nie porzuci. (Joz. 1,5–7) Hebrajski pisarz mówi to ponownie w Liście do Hebrajczyków 13,5–6. Pod koniec Wielkiej Komisji Jezus powiedział Swoim uczniom, że zawsze będzie z nimi, nawet do końca świata. Bóg udowodnił, że jest obecny nawet w najtrudniejszych sytuacjach, od modlitwy Jonasza w brzuchu otchłani, po Daniela w obliczu lwów, po Jezusa w ogrodzie. Bóg jest opisany w całej Biblii jako niezachwiany, lojalny i wierny. Paweł jest być może człowiekiem, którego cierpienia wykraczają poza kogokolwiek oprócz Samego Chrystusa, i przypomina nam w II Tymoteuszu, że nawet gdy jesteśmy niewierni, pozostaje wierny. (II Tym. 2.13) Być może nawet bardziej wymownie, pisze w Duchu w Liście do Rzymian 8,35–39:

„Kto oddzieli nas od miłości Chrystusa? Czy udręka, nieszczęście, prześladowanie, głód, nagość, niebezpieczeństwo czy miecz? Jak jest napisane:

„Dla Ciebie jesteśmy zabijani przez cały dzień;

Uważamy się za owce na rzeź.

Jednak we wszystkich tych rzeczach jesteśmy więcej niż zwycięzcami przez Tego, który nas umiłował. Jestem bowiem przekonany, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani zwierzchności, ani moce, ani rzeczy obecne, ani rzeczy przyszłe, ani wysokość, ani głębokość, ani żadna inna stworzona rzecz, nie będą w stanie oddzielić nas od miłości Boga, która jest w Chrystus Jezus, nasz Pan ”.

Boże, jesteś wielkim lekarzem. Patrzymy na ciebie w naszej sytuacji, w której nasz świat jest chory i umiera, zarówno fizycznie, jak i duchowo. Modlimy się, abyście prowadzili i błogosławili tych dzielnych mężczyzn i kobiet, służących, służących i pomagających naszym społecznościom, podczas gdy my próbujemy nawigować w naszych okolicznościach. Modlimy się za naszych przywódców i prosimy, abyśmy wszyscy zebrali się razem, aby udzielić pomocy i pomocy potrzebującym, zamiast zajmować się polityką lub samolubnymi zdobyczami. Modlimy się za reporterów i tych, którzy przynoszą wiadomości, aby mogli informować i rozpowszechniać prawdę, abyśmy wiedzieli, co się dzieje, zamiast skupiać się na porządku obrad, czy to w lewo, czy w prawo. Prosimy o pilnowanie wielu nauczycieli i uczniów, którzy próbują zmienić plany i zastanowić się, jak najlepiej kontynuować rok szkolny. Modlimy się za tych, którzy z powodu wirusa nie mają pracy i nie wiedzą, jak sobie z tym poradzą w nadchodzących tygodniach. Modlimy się za tych, którzy są oddzieleni od swoich przyjaciół i rodzin, czy to po drugiej stronie świata, czy po drugiej stronie miasta. Modlimy się, aby Twój Kościół na całym świecie był nadal wierny, nie tylko w tym, co mówimy, ale w naszym działaniu. Modlimy się za siebie, abyśmy nadal mówili sprawiedliwie, kochali miłosierdzie i pokornie chodzili z Tobą. Dziękujemy Ci za Jezusa i Jego ofiarę, abyśmy mogli mieć bezpośrednią drogę modlitwy do Ciebie i abyśmy mieli nadzieję na wieczny dom w Niebie, w którym kiedyś nie będzie śmierci, smutku, płaczu i nie ból. Modlimy się w Jego imieniu. Amen.

Nie wiem o jutrze, po prostu żyję z dnia na dzień

Nie pożyczam od słońca, bo niebo może zmienić kolor na szary

Nie martwię się o przyszłość, bo wiem, co powiedział Jezus

I dzisiaj będę chodził obok Niego, bo On wie, co jest przed nami

Wiele rzeczy na temat jutra chyba nie rozumiem

Ale wiem, kto trzyma jutro, i wiem, kto trzyma moją rękę.